#1 2008-03-29 13:22:45

Wajax

Szef i zastępcy

Zarejestrowany: 2008-03-26
Posty: 38
Punktów :   

Parę dowcipów...

Małych Żydek bawi się w piaskownicy przed obozem. Podchodzi Hans i się pyta.
- Jak masz na imię Żydku?
- Icuś, panie Hans.
- A ile masz lat?
- Za tydzień będę miał 6 lat.
- He, he, he... Nie bądź takim optymistą.


Grupa żydów w obozie udaje się do Hansa:
- Hans zbuduj nam dom.
- Nie zbuduję wam domu.
- Hans ale ty taki dobry jesteś, zbuduj nam dom.
- No dobra, ale jak któregoś zobaczę w oknie to zastrzelę wszystkich. Hans zbudował szklarnię.
Za jakiś czas przyjeżdża kolejny transport żydów i grupka udaje się do Hansa, aby ten wybudował im basen.
- Hans zbuduj nam basen, tak nam się tu nudzi.
- Nie zbuduję wam basenu.
- Hans ale ty taki dobry jesteś, zbuduj nam basen.
Hans w końcu zbudował basen ale zamiast wody wlał kwas solny, zawołał żydów i mówi:
- Wskakujcie który pierwszy dopłynie wygrywa wolność.
Żydzi płyną, nagle jeden mówi:
- Hans ale ty nas rozpuszczasz.



Hitler do Żydów:
- Dzisiaj organizujemy wyścig. Ten, który dobiegnie pierwszy i ten, który dobiegnie ostatni zostanie zabity.
Żydzi radocha.
Hitler:
- Pierwsza dwójka na start.


Hitler zabrał trzech żydów nad skarpę i mówi do jednego z nich:
- Wystaw ręce do przodu.
Po czym go pchnął. Woła do siebie następnego i mówi:
- Ręce przy ciele, lewa noga do przodu, a teraz skacz.
Prosi do siebie trzeciego:
- Lewa ręka w bok, prawa noga do przodu, skacz.
I o co tu chodzi? - Hitler gra w Tetris.


Dyrektor Auschwitz do żydów:
- Moje kochane żydki, dzisiaj sie zabawimy, będzie dyskoteka.
- Huuuura.
Nagle jeden żyd - a kto będzie grał?
- Hans na cekaemie.

Przez pustynię ucieka Arab. Za nim jedzie izraelski czołg. Arab co chwila odwraca się i strzela. Po jakimś czasie pada zrezygnowany i czeka na śmierć. Czołg zatrzymuje się, otwiera się właz i pokazuje się w nim Żyd.
- Te Arab, czemu nie strzelasz?
- Skończyły mi sie naboje...
- A może chcesz kupić?


- Jaki jest największy żydowski dylemat?
- Darmowa wieprzowina.

W jednym przedziale na sleeping`u nocują Żyd i goj. Jest już grubo po jedenastej wieczór, strudzony podróżą goj w końcu usnął, a tu nagle wybudzają go z letargu słowa Żyda:
- ojojoj, jakie to ja mam pragnienie, ojojoj jakie to ja mam pragnienie.
Wkurzony facet po wysłuchiwaniu przez kilka minut tego lamentu wychodzi do przedziału ze sklepikiem, kupuje dwie flaszki oranżady, daje je Żydowi z tymi słowy:
- Masz tu, pij i daj spać!
Żyd w kilka sekund uporał się z obiema flaszkami. Kiedy dobroczyńca w końcu usnął, znowu obudził go głos sąsiada, tym razem słowami:
- ojojoj, jakie to ja miałem pragnienie, ojojoj jakie to ja miałem pragnienie!



Icek spotyka Majera:
- Gdzie pracujesz?
- Nigdzie...
- A co robisz?
- Nic...
- Jak Boga kocham, fajne zajęcie.
- Tak, tylko, że ogromna konkurencja.

W pewnym mieście obok siebie znajdowały się Synagoga Żydowska i kościół. W sobotę idzie Rabin do Synagogi patrzy a tu ksiądz myje mu samochód, no to się rabin ucieszył ale i zastanowił. Następnego dnia czyli w niedziele idzie ksiądz na msze patrzy a tu mu rabin odcina rurę wydechowa w samochodzie.
- Rabin co ty robisz z moim samochodem - krzyczy ksiądz.
Na to rabin odpowiada;
- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja ci dzisiaj twój obrzezam.


Czy to mnie
Wzywa kruk z tego świata cieni
W mroźny poranek?

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora